O mnie

Moje zdjęcie
Nazywam się SocjoTechnika. Jestem osobą,jaką jestem. Skazana za groźby karalne, osoba niegdyś często popadająca w konflikty z prawem,dziś starająca się mediować. Opowiadam się bardzo za mediacjami oraz tego,aby szerzyć mediacje od najmłodszych lat i stawiam to jako cel aby móc uczyć mediacji innych bez względu na wiek. Nie rozumiem po co uczyć się języków obcych skoro można uczyć się komunikacji międzyludzkiej. Życie powinno toczyć się według zasad zgodnych z zasadami fair play. Skazana 21 grudnia 2009, aresztowana 9 kwietnia 2015 i wyszłam na wolność 20 października 2015 uczę się żyć na nowo.

Oto ja a za mną kraty ZK:

Oto ja a za mną kraty ZK:
Blog ten powstał z mej inicjatywy gdy byłam w ZK

sobota, 29 sierpnia 2015

Dzieci,ktore ze mnie wyrosly...

Od zawsze bylam fanka Hannah Montany i kibicowalam Miley w jej karierze.Jednak nie sadzilam,ze i mnir spotka podobny los do idolki dzieci na calym swiecie.Odkad pamietam-zawsze lgnely do mnie dzieci.Lubily bawic sie ze mna w roznorakie zabawy na swiezym powietrzu.Potem gdy juz bylam duzo starsza to sie nie zmienilo a ostatnim moim dzieciecym przyhacielem byl moj przyszywany syn-Rider.Jednak niestety-dzieci,ktore lubily sie ze mna bawic,szybko ze mnie wyrastaly i rzucily mnie jak zabawke w kat.Wcale nie lepszy okazal sie byc Rider,ktory zamiast byc niewinnym chlopcem,okazal sie byc zonatym facetem.Chlopczyk twierdzil,ze nie potrzebuje matki i wybral swoja zone.Dzis z tych dzieci nie pozostalo nic. Dzieci,ktore lubily sie ze mna bawic,wymieniac karteczkami czy tez po prostu spedzac czas wolny.Na facebooku zalilam sie mojemu znajomemu o pseudonimie "Konio",ze w dzisiejszych czasach dzieci zapominaja o swoich idolach z lat dziecinstwa i ida swoja droga.To naturalna kolej rzeczy,ze dzieci wyrastaja ze swoich dzieviecych idoli.Naturalna koleja rzeczy jest tez,ze Rider postanowil zalozyc wlasna rodzine a o mnie zapomnial.Bylam idolka dzieci na podworku-dzis juz przeszlam do lamusa,zupelnie jak ta Hannah Montana.Dziecinstwo to piekny czas w zyciu.Ile pokolen sie na mnie wychowalo a dzis o mnie zapomnialo bo pozakladalo wlasne rodziny.Nie tylko Rider wyrosl juz ze mnie. Takze Agnieszka F.,Monika B. czy jeszcze inne dzieciaki,ktore dzis idac na ulicy nie powiedza mi "Czesc".Zycie dla idola bywa okrutne.Moja kolezanka-Anna Wr.,ktora studiowala  jeszcze 10 lat temu pedagogike a dzis pracuje w szkole dziwila sie jak latwo nawiazuje kontakt z dziecmi.Jednak dzis kontakt z nia mam znikomy-nie ma ani facebooka ani nie mam do niej numeru telefonu ale gdyby ona wiedziala jak skonczylam to by sie zdziwila.Po dzieciach tych zostaly mi tylko wspomnienia i ciesze sie,ze znalam takie osoby jednak szkoda,ze tak to wszystkonsie skonczylo...

1 komentarz:

  1. To prawda też miałam swoich idoli...człowiek wyrasta z niektórych spraw ...z rasta i patrzy na świat inaczej im człowiek starszy tym bardziej brakuje mu tej beztroski, dzieciństwa... Niestety to okrutna prawda;(

    OdpowiedzUsuń