Gdy wracałam dwa dni temu z wolontariatu od pewnej kobiety,zadzwoniłam do mojej koleżanki-Poznanianki,której to pochwaliłam się,że od nowa uczęszczam na wolontariat a ona wyraziła swój zachwyt i poprała mnie w moich działaniach wolontariackich :)
Nadmieniła mi,że dobrze by było,że jak się sprawdzę u kobiety z wolontariatem to może i mnie by przyjęła do pracy na stałe ale ja nie robię sobie wielkich nadziei,po prostu cieszę się tym co jest i tym co mam.
Byłam przedwczoraj i wczoraj na wolontariacie u pewnej kobiety i nie narzekam ale naprawdę-na pracy to mi chyba ze względów zdrowotnych bym nie dawała rady gdyż cierpię na problem z błędnikiem jak każda autystka.
Poznanianka nie wie,że mam Ostrowsko-Kępińskie korzenie gdyż moja matka pochodzi z okolic Ostrowa Wielkopolskiego a ojciec jest z Kępna to mamy tę cechę wspólną,że Wielkopolska to nasz land i nasz folk :)))
Tylko wąskie grono czytelników zna adres tego oto bloga a Poznanianka też kiedyś nazwała mnie,że nadawałabym się na świetliczankę więc nazwa bloga do czegoś zobowiązuje :)))
Pozdrawiam serdecznie Poznaniankę i muszę jeszcze kiedyś przy okazji wpadnąć do Kalisza :)
O mnie
- Florianna Zimoch
- Nazywam się SocjoTechnika. Jestem osobą,jaką jestem. Skazana za groźby karalne, osoba niegdyś często popadająca w konflikty z prawem,dziś starająca się mediować. Opowiadam się bardzo za mediacjami oraz tego,aby szerzyć mediacje od najmłodszych lat i stawiam to jako cel aby móc uczyć mediacji innych bez względu na wiek. Nie rozumiem po co uczyć się języków obcych skoro można uczyć się komunikacji międzyludzkiej. Życie powinno toczyć się według zasad zgodnych z zasadami fair play. Skazana 21 grudnia 2009, aresztowana 9 kwietnia 2015 i wyszłam na wolność 20 października 2015 uczę się żyć na nowo.
Oto ja a za mną kraty ZK:
Blog ten powstał z mej inicjatywy gdy byłam w ZK

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz