O mnie

Moje zdjęcie
Nazywam się SocjoTechnika. Jestem osobą,jaką jestem. Skazana za groźby karalne, osoba niegdyś często popadająca w konflikty z prawem,dziś starająca się mediować. Opowiadam się bardzo za mediacjami oraz tego,aby szerzyć mediacje od najmłodszych lat i stawiam to jako cel aby móc uczyć mediacji innych bez względu na wiek. Nie rozumiem po co uczyć się języków obcych skoro można uczyć się komunikacji międzyludzkiej. Życie powinno toczyć się według zasad zgodnych z zasadami fair play. Skazana 21 grudnia 2009, aresztowana 9 kwietnia 2015 i wyszłam na wolność 20 października 2015 uczę się żyć na nowo.

Oto ja a za mną kraty ZK:

Oto ja a za mną kraty ZK:
Blog ten powstał z mej inicjatywy gdy byłam w ZK

czwartek, 4 czerwca 2020

Żoną miałam być. Miał być ślub i wesele też...

Był rok 2008. 4 czerwca. 19-ta rocznica wolnych wyborów '89.
To nie był dla mnie dobry dzień,ponieważ już od samego rana nie czułam się najlepiej.
Tego właśnie dnia jechałam autobusem o godzinie 5:30 rano z Twardogóry.
Do Wrocławia zajechałam około godziny 7 rano.
Gdy dojeżdżałam do Wrocławia jak byłam na ulicy Kochanowskiego we Wrocławiu to w tym autobusie myślałam,że im tam narzygam!!!
W radiu grał utwór,w którym słowa brzmiały:
"Żoną miałam być.
Miał być ślub i wesele też.
Już zaprosiłam gości.
Kapela z rodzinnych stron.
Miała tam grać(...)"
Wysiadłam około godziny 7 na dawnym dworcu głównym autobusowym, na wiele lat zanim jeszcze tam stanęła Galeria Wroclavia. Nie będę wspominać jak to wtedy jechałam do tego głupiego WSZIF-u zanim byłam jeszcze karaną osobą...
Gdy zaszłam niby na zajęcia na ul. Sieradzką a miały być wtedy zajęcia z moim najukochańszym panem Mieczysławem Sobczakiem-mężem tej kobiety,która mnie oskarżyła rok później to jak się okazało tego dnia nie było historii z panem Mieczysławem a zajęcia odbywały się na ul Łąkowej.
W kiosku przy ul. Sieradzkiej kupiłam sobie najnowszy numer magazynu W.I.T.C.H. i poszłam na tramwaj,który zawiózł mnie na tą Łąkową.
Wtedy jeszcze bardzo kochałam pana Mieczysława Sobczaka i miałam z nim być razem. Zupełnie tak jak w tym utworze,że "Miał być ślub". On miał się dla mnie rozwieźć z Grażyną...
Byłam wtedy taka w nim zakochana i szczęśliwa...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz