Zbliża się już niedługo...ten dzień.
9 kwietnia.
Nie da się zapomnieć tego,nie da się wybaczyć...
Nikt ani żaden pieniądz tego świata mi nie odda tego co utraciłam.
Jutro jadę do Kalisza. Kalisz ma zostać moim azylem chociaż zawsze tak było,że wszędzie dobrze tam, gdzie nas nie ma...
Wierzę w to,że będzie lepiej i dam radę. Życie daje może i w kość,ale jestem pełna nadziei,że życie da mi jeszcze to co najlepsze.
Chciałabym móc powiedzieć sobie kiedyś,że życie dało mi to,co najlepsze i dało mi szansę aby odbić się od dna.
A tymczasem...daty 5 marca mijać będzie równa 14 lat odkąd to po raz pierwszy przybyłam na Nadodrze. I właśnie 5 marca 2005 roku zaczęłam odbijać się od dna i zaczynałam żyć jak człowiek, wyrwałam się od zaborczej matki,która jest borderline no i zaczęłam układać sobie po swojemu co i jak...
Dziś pamięć o Nadodrzu jest zamazywana a ono i ja to dwa oddzielne tematy,które już nigdy się nie zazębią i dajmy sobie na to czas abym i ja mogła znaleźć sobie nowy azyl,gdzie będę szczęśliwa i mogła powiedzieć,ze jest to magiczne dla mnie miejsce. Jak niegdyś Nadodrze.
O mnie
- Florianna Zimoch
- Nazywam się SocjoTechnika. Jestem osobą,jaką jestem. Skazana za groźby karalne, osoba niegdyś często popadająca w konflikty z prawem,dziś starająca się mediować. Opowiadam się bardzo za mediacjami oraz tego,aby szerzyć mediacje od najmłodszych lat i stawiam to jako cel aby móc uczyć mediacji innych bez względu na wiek. Nie rozumiem po co uczyć się języków obcych skoro można uczyć się komunikacji międzyludzkiej. Życie powinno toczyć się według zasad zgodnych z zasadami fair play. Skazana 21 grudnia 2009, aresztowana 9 kwietnia 2015 i wyszłam na wolność 20 października 2015 uczę się żyć na nowo.
Oto ja a za mną kraty ZK:
Blog ten powstał z mej inicjatywy gdy byłam w ZK
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz