O mnie

Moje zdjęcie
Nazywam się SocjoTechnika. Jestem osobą,jaką jestem. Skazana za groźby karalne, osoba niegdyś często popadająca w konflikty z prawem,dziś starająca się mediować. Opowiadam się bardzo za mediacjami oraz tego,aby szerzyć mediacje od najmłodszych lat i stawiam to jako cel aby móc uczyć mediacji innych bez względu na wiek. Nie rozumiem po co uczyć się języków obcych skoro można uczyć się komunikacji międzyludzkiej. Życie powinno toczyć się według zasad zgodnych z zasadami fair play. Skazana 21 grudnia 2009, aresztowana 9 kwietnia 2015 i wyszłam na wolność 20 października 2015 uczę się żyć na nowo.

Oto ja a za mną kraty ZK:

Oto ja a za mną kraty ZK:
Blog ten powstał z mej inicjatywy gdy byłam w ZK

czwartek, 20 sierpnia 2020

Aż mi się włos na głowie zjeżył!!! Złe wspomnienia powróciły!!!

Niestety-włączono mi nową wersję Facebooka i nie da się jej wyłączyć bo od września tego roku ma być tylko nowy interfejs na Facebooku a starego nie zostawili jako opcja. Całe szczęście,że dawny blogger pozostał i został jako opcja ale niestety przez nowy interfejs na Facebooku stało się coś strasznego.
Zwykle odruchowo automatycznie akceptuję znajomych na Facebooku. Tak i było tym razem gdy na Facebooku dziś widziałam zaproszenie do grona znajomych od niejakiej Martyny S. z Leshna.
Zaraz,zaraz. Zaakceptowałam jej zaproszenie ale "Leshno"??? Coś mi to mówi... I powiedziała mi dużo wyszukiwarka w googlach bo okazało się,że Martyna S. pracuje w dziekanacie uczelni,która mnie wyrzuciła bo byłam karana...
Złe wspomnienia od razu wróciły a jeszcze bardziej i ze zdwojoną siłą uderzyło mnie to,że owa Martyna mnie zaprosiła do znajomych.
Wchodzę znowu na Facebooka i chcę ją wykreślić z grona znajomych...patrzę... A ona mnie już wykreśliła ze znajomych sama się usuwając!!! Kto wie-może była to podpucha abym coś złego o tej uczelni pisała lub nacisnęła zaproszenie przez przypadek??? Nigdy nic nie wiadomo co w człowieku siedzi. Życie bywa zaskakujące. Niestety-mi wspomnienia o Leshnie i jak mnie tam traktowano wróciły i nie jest za dobrze.
Miałam tutaj na tym blogu dopiero napisać po 1 września 2020 i opisywać co dalej u mnie ale niestety-dziś natrafiła się okazja abym i ja mogła napisać jak bardzo mnie boli ten fakt,że jeszcze nadal są szuje na tym świecie,które tylko czekają aż mi się noga podwinie i będzie mi się lód łamał pod nogami...
Moje życie przypomina jedno wielkie pasmo nieszczęść i nie jest mi z tym dobrze. Nigdy nie będzie dobrze dopóki świat nie zmieni swoich relacji ze mną i nie będę wszędzie gdzie jestem oceniana przez pryzmat tego,że jestem jaka jestem i nic tego nie zmieni...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz