O mnie

Moje zdjęcie
Nazywam się SocjoTechnika. Jestem osobą,jaką jestem. Skazana za groźby karalne, osoba niegdyś często popadająca w konflikty z prawem,dziś starająca się mediować. Opowiadam się bardzo za mediacjami oraz tego,aby szerzyć mediacje od najmłodszych lat i stawiam to jako cel aby móc uczyć mediacji innych bez względu na wiek. Nie rozumiem po co uczyć się języków obcych skoro można uczyć się komunikacji międzyludzkiej. Życie powinno toczyć się według zasad zgodnych z zasadami fair play. Skazana 21 grudnia 2009, aresztowana 9 kwietnia 2015 i wyszłam na wolność 20 października 2015 uczę się żyć na nowo.

Oto ja a za mną kraty ZK:

Oto ja a za mną kraty ZK:
Blog ten powstał z mej inicjatywy gdy byłam w ZK

wtorek, 31 sierpnia 2021

Już niedługo będę w Młynie u Prokopa czyli koniec tułaczki chyba za zawsze

 Nazywam się SocjoTechnika. Z Nadodrzańskich. Nazwisko rodowe: Zimoch. Przyszłam na świat daty 10.12.1974 roku w okropnym Wrocławiu. Mieście, które skazało mnie i wydało jednemu z wielkopolskich Zakładów Karnych. Mieście, w którym mam więcej wrogów niż przyjaciół... Mieście, którego tak bardzo nienawidzę jak bardzo je unikam i unikać chcę... Przybrałam sobie imię "SocjoTechnika", ponieważ odkryłam że wpływanie jak oddziaływanie na społeczeństwo idzie mi najlepiej... Ja to wiem najlepiej co potrafię jak i znam samą siebie:


Może i nie jestem ideałem ale jestem sobą. Oficjalnie już odeszłam z Nadodrza jak i tułałam się od tamtej pory jak znachor Antoni Kosiba, który to dopiero w swojej tułaczce ustał kiedy został przyjęty do młyna pana Prokopa. Pan Prokop był z początku bardzo sceptycznie nastawiony na Kosibę, który podał mu informację jakoby pochodził z Kalisza... Mówi Wam to coś-i ja byłam w Kalishu i tam mi nie wyszło, tułałam się także po Brzegu gdzie mnie nie chciano a z Leshna mnie wygnano do...Wrocławia wmawiając mi, że tam odnajdę dla siebie resocjalizację... Oto ta scena, w której pan Prokop waha się przyjąć Antoniego Kosibę do siebie do pracy do młyna:


I ja nie prosiłam o więcej jak o przyjęcie w szeregi jednej z Opolskich uczelni. I ja po latach tułaczki teraz chcę zacząć działać dla innych a pieniądze jak dla mnie nie są najważniejsze... Próbowałam na różne kierunki na tej uczelni się dostać ale zawsze mnie odrzucano. Dopiero gdy daty 28.07.2021 a na następny dzień jechałam już pełna nadziei do Opola po szczęście wtedy zdałam sobie sprawę z tego sprawę, że mam szansę wyjechać do swojej nowej przystani- młyna Prokopa, który okazał się być dobrym wyborem a co za tym idzie...

...wyjeżdżam dokładnie 5.10.2021 aby móc zaznać szczęścia w życiu. Czy mi się to uda??? Będe relacjonować na bieżąco... Trzymajcie za mnie kciuki...

Wasza SocjoTechnika Nadodrzańska


Będę tańczyła z radości jeśli za 3 lata wyjdę stamtąd jako "absolwentka" i przez 3 lata będę tam "studentką".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz