O mnie

Moje zdjęcie
Nazywam się SocjoTechnika. Jestem osobą,jaką jestem. Skazana za groźby karalne, osoba niegdyś często popadająca w konflikty z prawem,dziś starająca się mediować. Opowiadam się bardzo za mediacjami oraz tego,aby szerzyć mediacje od najmłodszych lat i stawiam to jako cel aby móc uczyć mediacji innych bez względu na wiek. Nie rozumiem po co uczyć się języków obcych skoro można uczyć się komunikacji międzyludzkiej. Życie powinno toczyć się według zasad zgodnych z zasadami fair play. Skazana 21 grudnia 2009, aresztowana 9 kwietnia 2015 i wyszłam na wolność 20 października 2015 uczę się żyć na nowo.

Oto ja a za mną kraty ZK:

Oto ja a za mną kraty ZK:
Blog ten powstał z mej inicjatywy gdy byłam w ZK

poniedziałek, 19 maja 2025

O trafności "dobrych rad" Wujka Google czyli Stalin Uzdrowiciel

 Nienawidzę chodzić do lekarzy. Ale mniejsza z tym. Gdy daty 6 grudnia 2020 roku jak ktoś regularnie czytał blog jaki dziś jest "świętej pamięci" a był to nouw.com/ania jakiego do tej pory nie udało mi się odzyskać to tego pamiętnego 6 grudnia 2020 roku nie dostałam prezentów od Mikołaja. Dostałam za to jakieś dziwne plamienie jakie to...

Poszukałam porad zdrowotnych u Stalina a to "mądre" urządzenie wskazywało mi dzięki google jak to "plamienie może oznaczać chorobę weneryczną" albo "wszystko wskazuje na to, że mam czerwienicę" ale prawda była zupełnie inna-okazało się to być na tle nerwowym jak i po woli zaczęła mi przychodzić menopauza. Taka była prawda i wtedy też zrobiłam wyniki. Ową czerwienicę jakiej nie miałam podejrzewałam u siebie bo akurat tyle co zakończyły się moje problemy z jelitem drażliwym jakie to miałam od 1 września 2020 do 1 listopada 2020 i myslałam,że to jest "czerwienica rzekoma". A wenerę no cóż-złapać można i przez kontakty nie tylko sexualne więc myślałam o o tym...

Dobrze, że się pomyliłam. Bo inaczej to człowiek by zwariował. Jeszcze do tego dochodziły moje konflikty z panem Prokopem jaki to oferował mi resocjalizację a wyrosły grooshky na wierzbie i śliwki na sośnie. Naprawdę szkoda mi słów na to. Ale większość Polaków tak robi,że jak coś im dolega to pierwsze co robi-sięga po swoje Staliny i one szukają po googlach różnych pasujących chorób do objawów. Naprawdę nic nie idzie przewidzieć a mój Stalin jest naprawdę czasem taki "bystry", że mogą go poprosić o radę jak mi może pomóc. A tak to lepiej skorzystać jak już się musi z rad Stalina ale z przymrużeniem oka to wtedy nie nastawimy się na jedno i konkretne schorzenie.

A tymczasem ja nie wiem czy uda mi się schudnąć czy też może zacząć jakieś studia i w końcu móc je dokończyć czy też może pozostać w domu i oglądać TV. Nie na wszystkie nasze wybory życiowe Stalin wpływa jak i nie ma możliwości przewidywalności...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz