O mnie

Moje zdjęcie
Nazywam się SocjoTechnika. Jestem osobą,jaką jestem. Skazana za groźby karalne, osoba niegdyś często popadająca w konflikty z prawem,dziś starająca się mediować. Opowiadam się bardzo za mediacjami oraz tego,aby szerzyć mediacje od najmłodszych lat i stawiam to jako cel aby móc uczyć mediacji innych bez względu na wiek. Nie rozumiem po co uczyć się języków obcych skoro można uczyć się komunikacji międzyludzkiej. Życie powinno toczyć się według zasad zgodnych z zasadami fair play. Skazana 21 grudnia 2009, aresztowana 9 kwietnia 2015 i wyszłam na wolność 20 października 2015 uczę się żyć na nowo.

Oto ja a za mną kraty ZK:

Oto ja a za mną kraty ZK:
Blog ten powstał z mej inicjatywy gdy byłam w ZK

sobota, 4 listopada 2023

W moim śnie, cudownym śnie, tylko procesy śnią się!!!

 Dziś czyli 4 listopada w tym roku nad ranem śniło mi się, że szukałam dla siebie praktyk w przedszkolu potrzebnych mi na studia podyplomowe. W śnie tym stałam pod drzwiami jakiegoś przedszkola razem z koleżanką i gdy tak stałyśmy widziałyśmy, że w oknach nie świecą się światła jakby było nieczynne. No to ja wyciągam telefon a koleżanka czekała tam pod tym przedszkolem razem ze mną i ja zadzwoniłam do pani dyrektor tego przedszkola a ta mi potwierdziła, że jest jeszcze długi weekend i jest jeszcze nie czynne.

Stałam tak z koleżanką i miałyśmy właśnie w tym śnie się rozejść gdy nagle chciałam wyciągnąć swój fioletowy samsung S9 ale nigdzie go nie widziałam w swojej torebce w tym śnie. No to postanowiłam dzwonić na numer jaki miałam na tym telefonie włożony do karty SIM bo myślałam,że może kto go znalazł to go odbierze i mi odda ale obawiałam się w tym śnie alternatywy, że ktoś może go znalazł i wyrzucił kartę z tego telefonu... Dzwoniłam na swój numer a tu nagle...odbiera ten telefon...Papieski Wydział Teologiczny i mówi,że go znalazł oraz,że mi go odda ale muszę do nich podjechać...

Mało tego nagle gdy tak rozmawiałam przez telefon to koleżanka poszła do domu bo przecież przedszkole było nieczynne a ja zobaczyłam jak z oddali szli do mnie...policjanci!!! "Ja rozumiem,że przedszkole jest nieczynne ale aby nasyłać na ludzi od razu policję!!!"-takie oto słowa wypowiedziałam do patrolu policji w tym śnie a oni pytają się mnie w tym śnie czy ja to ja!!! Odparłam,że tak a oni na to,że mam z nimi pójść więc się ich pytam w jakiej sprawie a oni do mnie:"Pani wie w jakiej!!!" a ja na to:"Czyżby...i tu padło jej imię i nazwiska znów mnie oskarżyła???!!!". Odpowiedź policjantów była twierdząca...

Taki oto sen dziś miałam. Po tym śnie mam wielki niesmak. Wiem,że to po prostu moja przeszłość mi się śni...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz