O mnie

Moje zdjęcie
Nazywam się SocjoTechnika. Jestem osobą,jaką jestem. Skazana za groźby karalne, osoba niegdyś często popadająca w konflikty z prawem,dziś starająca się mediować. Opowiadam się bardzo za mediacjami oraz tego,aby szerzyć mediacje od najmłodszych lat i stawiam to jako cel aby móc uczyć mediacji innych bez względu na wiek. Nie rozumiem po co uczyć się języków obcych skoro można uczyć się komunikacji międzyludzkiej. Życie powinno toczyć się według zasad zgodnych z zasadami fair play. Skazana 21 grudnia 2009, aresztowana 9 kwietnia 2015 i wyszłam na wolność 20 października 2015 uczę się żyć na nowo.

Oto ja a za mną kraty ZK:

Oto ja a za mną kraty ZK:
Blog ten powstał z mej inicjatywy gdy byłam w ZK

sobota, 9 marca 2024

Chciałabym by był to tylko jeden z koszmarów...

 Jeszcze tylko miesiąc, równy miesiąc dzieli mnie od 9-tej rocznicy mojego przybycia do ZK. Kto wie, czy ten blog który teraz czytacie istniałby gdyby nie mój pobyt w Zaczarowanej Krainie a tam uzyskałam przydomek "Świetliczanka" bo ciągle przesiadywałam na świetlicy i pisałam lub zakładałam nowe blogi.  Chciałabym by ten 9-ty kwietnia był tylko zwykłym koszmarem ale tak nie jest i nie będzie. 

Ciągle budzę się i wiem,że to nie był sen ale sny o ograniczaniu mojej wolności są na bazie tego co działo się w moim życiu w latach 2008-2015 a nawet i trwało to do 2018 roku jak w końcu wszystko się uspokoiło w moim życiu a ja od tamtej pory mam się na baczności,że człowiek nie zna ani dnia ani godziny kiedy go coś złego spotka...


Budząc się wiem,że to była prawda i mam na to papiery jak i wszystko mi przypomina,że ani nie pójdę nigdy do pracy bo kto normalny by zatrudnił osobę po wyroku. Niby już od 1 marca tego roku znów zaczęłam wielkie odliczanie do 9-tego kwietnia ale ja i tak wiem,że ta data nastąpi i nie przeminie. Będzie mnie ta data prześladowała przez całe życie. Rok po roku, kto wie czy dożyję nawet i 18-tej rocznicy mojego pobytu w Zaczarowanej Krainie. Ale to dopiero niby daleka przyszłość bo znowu musi minąć 9 kolejnych lat aby dożyć tejże chwili...

Nie ma czegoś takiego jak "Będzie dobrze" w moim życiu. Nigdy nie będzie dobrze i nie było by dobrze. Pewnych rzeczy dałoby się zapobiec jak i pewne rzeczy dałoby się ominąć gdyby było inaczej lub jakbym trafiła na innych ludzi w innym czasie... Nie ma co mnie pocieszać,że będzie dobrze bo nie będzie...


Moje życie akurat zakończyło się dla mnie 9.04.2015 jak i nie da się zapomnieć czy wymazać to co przeżyłam. Niby pamiętamy wedle tego co wykryli naukowcy, że najbardziej niby zapamiętujemy wiadomości ze swojego życia pomiędzy 10-tym a 30-tym rokiem życia ale co jeśli trauma tak odbiła na nas piętno,że musimy rozpamiętywać to,co było u nas nawet i po 40-tce czy po 50-tce nawet... Naukowcy mogą sobie pieprzyć 3 po 3 ale tak naprawdę każdy z nas jest indywidualnością jak i jednostką jaka powinna dążyć nie do homeostazy a do autonomii i nie da się żyć z jednakową równowagą. Niby życie jest jak płynący statek-albo trafisz na skały o jakie się roztrzaskasz lub odbijesz a one zostawią na Twoim statku ślady na zawsze albo trafi się na mieliznę i ugrzęźnie się w bagnie jakie nas może nawet i przewrócić w dół...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz