O mnie

Moje zdjęcie
Nazywam się SocjoTechnika. Jestem osobą,jaką jestem. Skazana za groźby karalne, osoba niegdyś często popadająca w konflikty z prawem,dziś starająca się mediować. Opowiadam się bardzo za mediacjami oraz tego,aby szerzyć mediacje od najmłodszych lat i stawiam to jako cel aby móc uczyć mediacji innych bez względu na wiek. Nie rozumiem po co uczyć się języków obcych skoro można uczyć się komunikacji międzyludzkiej. Życie powinno toczyć się według zasad zgodnych z zasadami fair play. Skazana 21 grudnia 2009, aresztowana 9 kwietnia 2015 i wyszłam na wolność 20 października 2015 uczę się żyć na nowo.

Oto ja a za mną kraty ZK:

Oto ja a za mną kraty ZK:
Blog ten powstał z mej inicjatywy gdy byłam w ZK

poniedziałek, 2 lutego 2026

Czas stanął w miejscu...

 Jest taki utwór zespołu Martin o tytule "Nie warto tęsknić" gdzie to dumnie chłopaki śpiewają tam:"Czas stanął w miejscu. A Ciebie już nie ma. Czas bezpowrotnie stracony dla Ciebie. Czas, który minął już nigdy nie wróci. Czas utraconej miłości...". No i mogłabym przerobić nieco te słowa na "Czas stanął w miejscu. A WSZIF-u już nie ma. Czas bezpowrotnie stracony dla Pietrasa. Czas z Pietrasem jaki minął już nigdy nie wróci. Pietras zabrałeś mi ponad 10 lat mego życia!!!".

No i hymn jaki jest w tym utworze to oczywiście sami zobaczcie:


Straciłam bowiem 3 lata mego życia a były to lata 2007-2010 na studiowanie w tym bagnie i zamiast bycia Królową Nadodrza zostałam jakąś politolożką jaką być nie chciałam no i oczywiście aż dziś płaczę nad swym losem,że aż nie wiem czasem co tu zrobić. Ludzie naprawdę pytajac mnie o wykształcenie nie wiedzą co mi sie przypomina jak i,że do dziś pamięci WSZIF-u jak i jego tradycje przejęło w 2012 roku Merito WSB jakie też mi się po nocach śni...

Naprawdę nie jest mi w życiu łatwo. Nikt nie powiedział,że życie nie jest trudne ale moje jest bardzo bogate w góry bo wszędzie mam pod górkę. No i pewnie dziś dalej gdyby nie to,że siedzę w domu i oglądam TV to pewnie zrobiłabym dziś jeszcze jakieś magistra ale ne WSZIF-owym licencjacie się po prostu nic zbudować nie da. Czekam na rozwój sytuacji jak i czekam czy kiedykolwiek w życiu mi się poszczęści ale jak to śpiewają Martin:"Nie warto tęsknić. Nie warto wspominać.".

Mimo tego,że nie jest mi łatwo staram się jakoś pozbierać po tym co mi zrobiono w Kalishu jak i oczywiście chciałam tam się obmyć z goofna ale niestety nie udało mi się ale konsultowałam się już z prawnikiem w odnośnie tego jak unieważnić dyplom z WSZIF-u oraz zaczęłam coś od nowa by móc w końcu zaznać spokoju wewnętrznego. 


Pamiętam jak byłam w latach 2007-2010 we WSZIF-ie i lubiłam przeglądać sie w szybach czy wyglądać przez okno i widziałam za tym oknem wolnośc jak i było to moje "Okno na świat". Marzyłam jak kiedys czytaliście na moich dawniejszych blogach o byciu wykładowczynią czy kierowczynią autobusu czy DJ-ką a odrzucałam i negowałam bycie czyjąkolwiek żoną i matką i tak jest do dziś. Marzę o skończeniu studiów ale już nie o wykładaniu. Kierowczynią autonusu nigdy nie rozstanę bo mam astygmayzm i ledwo widzę własną rękę przed sobą jak sie zciemnia a co dopiero abym miała kierować autem z pasażerami ale DJ-ką jestem i już :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz